Pewnego
wieczoru, pomyślałem sobie: "a obejrzę dziś jakiś polski film, jakiś
dramat obyczajowy lub psychologiczny... niech sobie będą rozmowy, życie...
codzienność. To jest to, czego chcę w tym momencie". I tak też się stało.
Znalazłem film z bardzo lubianym przeze mnie aktorem Mateuszem Kościukiewiczem.
Debiut fabularny Filipa Marczewskiego Bez
wstydu był ostatnim ważnym, którego nie widziałem, tak więc moja decyzja
nie mogła być inna. Dzisiaj kilka słów na temat tego filmu.
Wracając
do rodzinnego miasteczka Tadek (Mateusz Kościukiewicz) odkrywa, że jego
ukochana siostra Anka (Agnieszka Grochowska) związana jest z żonatym mężczyzną. Wiedziony "niemoralnymi"
uczuciami Tadek uczyni wszystko, by skompromitować kochanka siostry. Nie zauważa
nawet, że sam jest obiektem westchnień miejscowej Romki, Irminy, która gotowa
jest dla niego zerwać narzucone jej przez rodzinę zaręczyny.
